Kto w tym roku przechodzi na pompę ciepła albo wymienia kocioł, zwykle skupia się na mocy urządzenia, cenie i hałasie. Mniej uwagi poświęca się temu, czym urządzenie zostanie połączone z instalacją w domu. Tymczasem od tych kilku metrów rur zależy, czy pompa będzie przenosić drgania na ściany, czy przyłącza wytrzymają mróz i ruchy gruntu, i czy serwisant za kilka lat bez kłopotu odłączy urządzenie.
Coraz częściej w kotłowniach i przy jednostkach zewnętrznych widać karbowane, giętkie przewody ze stali nierdzewnej. Nie jest to moda, tylko odpowiedź na kilka konkretnych problemów, które sztywna rura rozwiązuje słabo.
Pompa ciepła za ścianą, czyli drgania i ruchy, których nie widać
Jednostka zewnętrzna pompy ciepła typu monoblok stoi na fundamencie albo na konsoli przy ścianie, a do domu biegną od niej dwa przewody wodne, zasilanie i powrót. Wentylator i sprężarka pracują z różną prędkością, więc urządzenie lekko drga przez cały sezon grzewczy. Sztywne połączenie przenosi te drgania na rury w ścianie, a dalej na grzejniki i podłogę. W cichym domu wieczorem takie buczenie słychać wyraźnie.
Drugi problem to ruchy fundamentu i gruntu. Bloczek albo płyta pod pompą przez zimę lekko pracuje, a przewód przechodzący przez ścianę domu jest w niej unieruchomiony. Przy sztywnej rurze naprężenia kumulują się na złączkach przy przejściu przez mur. Giętki odcinek przejmuje te ruchy i chroni połączenia przed pękaniem.
Czym są rury elastyczne ze stali nierdzewnej
W instalacjach grzewczych i solarnych coraz częściej stosuje się rury elastyczne ze stali nierdzewnej, karbowane na całej długości. Karbowanie pozwala je wyginać ręcznie, bez giętarki, a stal nierdzewna znosi wysoką temperaturę, wilgoć i promieniowanie UV lepiej niż większość tworzyw. Sprzedawane są w zwojach, często w wersji z fabryczną izolacją, a łączy się je złączkami zaciskowymi z uszczelką, bez lutowania i spawania.
Przy wyborze trzeba zwrócić uwagę na kilka parametrów: średnicę nominalną dobraną do przepływu, dopuszczalne ciśnienie i temperaturę pracy, minimalny promień gięcia oraz to, czy złączki są tego samego systemu co rura. Mieszanie złączek i rur różnych producentów to częsty powód przecieków, bo profil karbowania nie zawsze jest identyczny. Na zewnątrz potrzebna jest izolacja odporna na warunki atmosferyczne i ptaki, które chętnie wydziobują miękką piankę.
Kolektory słoneczne i kocioł, czyli wysoka temperatura
W instalacji solarnej czynnik w kolektorach w słoneczny dzień, przy braku odbioru ciepła, potrafi osiągnąć bardzo wysoką temperaturę. Tworzywa, które dobrze sprawdzają się w ogrzewaniu podłogowym, w takich warunkach się nie nadają. Stal nierdzewna z izolacją przeznaczoną do wysokich temperatur to dlatego standardowe rozwiązanie na trasie od dachu do zasobnika, zwłaszcza w miejscach, gdzie trzeba ominąć krokwie czy kanał wentylacyjny.
Przy kotle gazowym albo na paliwo stałe giętkie odcinki ułatwiają podłączenie urządzenia do istniejących rur, których położenie nie zawsze zgadza się z króćcami nowego kotła. Zamiast kilku kolanek i redukcji wystarczy jeden wygięty odcinek. Mniej połączeń to mniej miejsc, w których może się pojawić przeciek. Trzeba tylko pamiętać, że do instalacji gazowej stosuje się wyłącznie przewody i złączki dopuszczone do gazu, a ich montaż należy do osoby z odpowiednimi uprawnieniami.
Gdzie giętka rura nie jest dobrym pomysłem
Karbowana ścianka ma większe opory przepływu niż gładka rura tej samej średnicy. Na krótkich podłączeniach nie ma to znaczenia, ale na długiej trasie, na przykład kilkunastu metrach od pompy ciepła do rozdzielacza, może wymagać dobrania większej średnicy albo mocniejszej pompy obiegowej. To kwestia do policzenia przez projektanta lub instalatora, a nie do zgadywania.
Nie warto też chować długich odcinków karbowanej rury w wylewce czy pod tynkiem, jeśli dany system nie jest do tego przeznaczony. Złączki zaciskowe powinny pozostać dostępne do kontroli. Giętką rurę mocuje się do ściany uchwytami w odstępach podanych przez producenta, tak by nie wisiała na złączkach.
| Miejsce | Po co giętki odcinek | Na co uważać |
|---|---|---|
| pompa ciepła monoblok | tłumienie drgań, ruchy fundamentu | izolacja odporna na UV i wilgoć |
| kolektory słoneczne | wysoka temperatura, trasa przez dach | izolacja wysokotemperaturowa |
| kocioł, zasobnik | dopasowanie do istniejących rur | złączki z jednego systemu |
Montaż jesienią, przed pierwszymi mrozami
Jeśli pompa ciepła albo nowy kocioł mają ruszyć w tym sezonie grzewczym, dobrze zaplanować podłączenia jeszcze przed zimą. Izolacja przewodów prowadzonych na zewnątrz musi być szczelna, a przejście przez ścianę uszczelnione tak, by nie zbierała się tam woda. Przy pompie ciepła warto też uzgodnić z instalatorem zabezpieczenie przed zamarznięciem wody w przewodach, na przykład glikol w obiegu albo automatyka pilnująca minimalnej temperatury.
Instalatorzy, którzy kompletują rury, złączki i izolacje w hurtowniach, takich jak oddziały Onninen, mogą tam sprawdzić, które złączki pasują do konkretnego systemu i jakie średnice są dostępne od ręki. To oszczędza czas, gdy ekipa ma do skończenia kilka podłączeń przed nadejściem mrozów.
Giętki odcinek przy pompie ciepła czy kotle to drobny element, który w praktyce decyduje o ciszy w domu i o trwałości połączeń. Średnice, długości zwojów i dane techniczne przewodów można sprawdzić na www.onninen.pl
Artykuł sponsorowany

Redakcja Klose każdego dnia przygotowuje dla Was najwyższej jakości artykuły o tematyce domu i ogrodu. Jeżeli chcecie zaproponować temat artykułu, to napiszcie na [email protected].



